SKRZYPCOWE WARSZTATY Z WYOBRAŹNIĄ

Jak wygląda lekcja z jedną z najlepszych polskich skrzypaczek?

czyli rozśpiewana wyobraźnia prof. Kai Danczowskiej

9 

Relację z Mistrzowskich Warsztatów Skrzypcowych prof. Kai Danczowskiej, które odbyły się w Auli im. Bolesława Szabelskiego w Akademii Muzycznej w Katowicach w poniedziałek, 11 grudnia 2017r. przygotował dla nas p. Jakub Kołodziejczyk.

Koncerty na całym świecie, niezliczone nagrania w tym z Krystianem Zimermanem i innymi topowymi muzykami, rzesza znakomitych absolwentów – laureatów najważniejszych konkursów, no i studia u Dawida Ojstracha… – taki artystyczny życiorys ma profesor krakowskiej Akademii Muzycznej – Kaja Danczowska.

Niedawno, w poniedziałek 11-go grudnia była wspaniała okazja, żeby znowu nauczyć się czegoś nowego – Pani K. Danczowska prowadziła warsztaty na Akademii w Katowicach i można było te zajęcia obserwować.

Miałem kilka lat wcześniej przyjemność pracować z Panią K. Danczowską –  występowała jako solistka z orkiestrą, w której gram. Co zapamiętałem ze wspólnej pracy na próbach i koncercie? Oczywiście technicznie idealną grę, a przede wszystkim muzykę wciągającą, poruszającą do głębi. Pytanie, które każdy myślący muzyk musi sobie postawić w kontakcie z tak wysokiej klasy artystą to: jak dochodzi się do takich efektów? Czego można się nauczyć, co podchwycić?K.Danczowska

Zapamiętałem wtedy sposób podejścia solistki – praca i pasja stapiały się w jedno. Artystycznie: bezkompromisowe zainteresowanie i zaangażowanie w grę swoją i innych, artystyczne wyobrażenie jak dana melodia ma brzmieć, dbałość o każdy szczegół frazy. Technicznie: ogromną ilość sposobów wibracji i gry smyczkiem – najróżniejsze i ciekawe rodzaje dźwięku, artykulacji. Efekt: Skrzypce w rękach solistki brzmiały nie jak skrzypce, lecz jak różne instrumenty, czasem nieziemskie, a niebiańskie…

Na warsztatach moją uwagę zwróciło kilka rzeczy, a tą najważniejszą spośród nich chciałbym się podzielić…

Wyobraźnia, wyobraźnia i jeszcze raz wyobraźnia…

Pani Profesor na lekcji dużo śpiewa! Dlaczego? W czym pomaga śpiewanie, gdy mamy coś zagrać? Czy można powiedzieć, że śpiewając coraz lepiej wyobrażamy sobie muzykę? Prawdą psychologii muzyki jest, że to, co mamy zagrać na instrumencie najpierw musi być dla nas wystarczająco jasne. Wtedy możemy to zrobić naprawdę dobrze. Im lepiej to sobie wyobrazimy, tym lepszy efekt! Im więcej sposobów wyobrażenia, tym lepiej!

(Wiadomo, że talent muzyczny i instrumentalny to m.in. taka intuicja, przeczucie, jak coś ma brzmieć, albo jak to wykonać. Czasami wyjątkowo zdolnym uczniom wystarczy powiedzieć i pokazać raz, a oni już sami zaczynają poszukiwać sposobu, jak to robić. Można więc powiedzieć, że właściwe wyobrażenie muzyki prowadzi do odkrywania właściwych sposobów gry, a stąd już blisko do następnych kroków, postępów).

 

Jak te wyobrażenia należy ćwiczyć i rozwijać?

  • możemy nazywać charakter muzyki; z jakimi uczuciami dana muzyka nam się kojarzy – np. spokojna jak słoneczny poranek, elegancka jak bal na zamku itp., a potem słuchać swojej gry i szukać sposobów oddania tych nastrojów
  • dobrze, gdy poczujemy „w ciele” muzykę – np. gdy moja uczennica grała Poloneza na warsztatach z p. E. Iwan, prowadząca zachęciła uczennicę do gry i chodzenia po sali jednocześnie – dla lepszego odczucia rytmu muzyki. Poskutkowało – uczennica grała lepiej i odważniej! Można też „potupać” puls przy ćwiczeniu, żeby lepiej go poczuć
  • śpiewanie – zmusza nas do wyobrażenia sobie melodii, jej intonacji. Gdy śpiew nam idzie łatwo, możemy wykonać głosem niuanse, szczegóły, które będziemy robić też grając na instrumencie
  • wyobrażenie ruchu – nazywam to „gra na magicznych skrzypcach” – gramy smyczkiem w powietrzu daną frazę, przyglądając się jaki powinien być podział smyczka lub inny element techniki, który chcemy poćwiczyć
  • chodzić na dobre koncerty i chłonąc nagrania jak najlepszej muzycznej jakości – ale czasem porównywać je z tymi średniej klasy, aby rozwijać swój gust muzyczny.

Podsumowując:

Cała ta sprawa z wyobraźnią jest niezwykle cenna, bez niej byłoby duużo nudniej, jest więc ona naszą przyjaciółką i pomocą. Pamiętajmy, by jak najwięcej z niej korzystać!

Zdj. i tekst – p. Jakub Kołodziejczyk

WP_20171211_12_58_02_Pro

Copyright © All right reserved.
Skip to content